Liczby i fakty


Obrona Wizny trwała przez siedem dni, od siódmego do czternastego września. Punkt oporu to 720 Polaków dowodzonych przez kapitana Raginisa (pozostałości jego schronu znajdują się w Strękowej Górze). Walczono z armią XIX korpusu pancernego liczącego 42 tysiące żołnierzy. Armia nieprzyjaciela była dowodzona przez Heinza Guderiana. Faktem jest bohaterska obrona z wrogiem. Polacy skutecznie opóźniali marsz wojsk niemieckich.

Symbolem obrony Wizny stał się dowódca jednego z odcinków, który wysadził swoją kwaterę, nie chcąc, by dostała się ona w ręce wroga i została przez niego wykorzystana. Już w trakcie walk kapitan Raginis złożył przysięgę, która miała wzbudzić jeszcze większego ducha walki i dać znak, że nie opuści swojej kwatery żywy. Podobne przyrzeczenie wygłosił porucznik Stanisław Brylski.

Polacy poddali się po siedmiu dniach. Walczyliby pewnie dalej, gdyby nie groźba rozstrzelania jeńców wojennych. Straty poniesione przez stronę polską nie są znane. Większość obrońców poległa albo dostała się do niewoli. Ile osób przetrwało? Nie wiemy tego. Wiadome jest, że kilkudziesięciu żołnierzy spod Wizny dołączyło do generała Franciszka Kleeberga i wzięło udział w ostatniej wielkiej bitwie wojny obronnej Polski, bitwie stoczonej podczas II wojny światowej – pod Kockiem. Ilość osób zabitych i rannych ze strony niemieckiej także nie jest znana. Dowódca sił nieprzyjaciela generał Heinz Guderian podkreślał, że tak długa obrona Polaków była możliwa tylko dzięki błędom dowódców niemieckich.

Obecnie w miejscu schronów znajduje się pamiątkowy pomnik. Do dzisiaj nie zachowały się schrony. Właściwie niemal wszystkie zostały zniszczone. Nie są one czynne.

Władysław Raginis